Asia, Marysia i Zosia w Hong Kongu podczas wakacji 2017

Podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie zajmowałyśmy się grupą dziewczyn z ośrodka Opus Dei w Hong Kongu. Gorąco zachęcały nas, żebyśmy je odwiedzi. Oczywiście było to bardzo miłe, ale dla nas sam pomysł podróży do Azji wydawał się nierealny. Jednak później okazało się, że istnieje możliwość pracy w administracji os dz za granicą. Skorzystałyśmy z tego i w te wakacje przez trzy tygodnie mogłyśmy mieszkać w Hong Kongu. Tak zapamiętałyśmy ten pobyt:

 

Asia

Wyjazd do Hong Kongu mogę bez wahania nazwać najlepszą (jak do tej pory :)) przygodą mojego życia. Na pewno nauczyłam się odpowiedzialności i lepszego zorganizowania, poznałam nową kulturę, ale przede wszystkim wspaniałych przyjaciół, z którymi można było porozmawiać zarówno o zwyczajach mieszkańców, języku jak również poruszyć kwestie wiary. Jestem przekonana, że zapamiętam to na bardzo długo, a to wszystko, co wyniosłam pozostanie mi na całe życie. 

 

Marysia

Do dziś nie mogę uwierzyć, że naprawdę byłam w Hong Kongu! Każdego dnia coś nowego mnie zaskakiwało: smaki chińskich potraw, tamtejsze zwyczaje i przede wszystkim ludzie. Miałam okazje podszkolić angielski i przełamać wiele moich ograniczeń (np.: prowadzenie pogadanki :P ). Jednak to, co ujęło mnie najbardziej podczas całego wyjazdu, to gościnność dziewczyn z ośrodka Opus Dei w Hong Kongu. Dbały, by niczego nam nie brakowało, oprowadzały po mieście, zabierały na wycieczki itp. Jestem im za to bardzo wdzięczna. Po wyjeździe znacznie poszerzyło się moje myślenie o świecie, a przede wszystkim uświadomiłam sobie, jak wiele zostało mi jeszcze do odkrycia.

 

Zosia

Dla mnie ten wyjazd był niesamowitą przygodą i prezentem. Byłyśmy bardzo ciepło przyjęte - dziewczyny, u których mieszkałyśmy oprowadzały nas i proponowały wiele ciekawych rzeczy np. poprowadzenie zajęć w chińskim przedszkolu, albo zakupy na targu, pełnym egzotyki. Ciągle odczuwam wdzięczność za ten wyjazd, tym bardziej, że pracowałyśmy niewiele w stosunku do tego, co otrzymałyśmy. Oczywiście starałyśmy się jak mogłyśmy – oprócz sprzątania i pracy w kuchni, pomagałyśmy prowadzić obóz dla dziewczyn, co było wspaniałą zabawą. Cieszę się, że wcześniej pracowałam w administracji w Polsce, dzięki temu było mi łatwiej w Hong Kongu. Ważnym doświadczeniem było też dla mnie zobaczenie, jak przeżywana jest wiara na drugim końcu świata.

 

15 października 2017