Kasia i jej wspomnienia z Walencji

W trakcie ostatnich wakacji, w czerwcu, miałam wielką przyjemność pojechać do ośrodka Saomar. Jest to dom w samym centrum gorącej Walencji. Miałam kilka celów, które chciałam osiągnąć podczas wyjazdu. Pracować w Administracji, poznać Hiszpanki, które zawsze wydawały mi się niesamowicie otwarte, podszkolić język i zobaczyć piękne miasto. Świetny plan jak na początek wakacji, prawda?

Okazało się jednak... że to co przeżyłam znacznie przerosło moje oczekiwania! Przede wszystkim dziewczyny, głównie numerarie, z którymi pracowałam- ich serce i serdeczność są nie do opisania. Samą pracę w Administracji też bardzo dobrze wspominam. Pracowałam głównie w części Office. Zajmowałam się jadalniami, podwieczorkami, a także sprzątaniem domu. Poznałam specjalistyczny hiszpański sprzęt do wycierania kurzy, mycia podłóg, sprzątania windy... ;) kilka razy pomagałam w kuchni. I to sprawiało mi największą satysfakcję. Przygotowywałam ośmiornicę (wcześniej nie wiedziałam, że jest jadalna..), zrobiłam gazpacho i paellę! Nie miałam kiedy się nudzić. W czasie wolnym, którego miałam sporo, zwiedzałam z nowymi koleżankami miasto, chodziłam ma plażę, korzystałam z formacji ośrodka. Jednym słowem- wyjazd był niesamowicie udany i pozostawił mi tysiące wspomnień!

14 października 2017